28.10.2018

Instagram Sztuki Przeżycia

Kochani, postanowiłam zwiększyć zasięg i startujemy z Instagramem! :D
Na początek już istniejące komiksy, ale... Szykują się nowe :D
A tymczasem zapraszam do obserwowania mnie również tutaj:

Sztuka Przeżycia na Instagramie

Zapraszam także na stronę na Facebooku.

Trzymajcie się ciepło w te chłodne dni. ❤


25.10.2018

Witam z powrotem!


Cześć wszystkim, którzy mnie jeszcze obserwują! Mam nadzieję, że są jeszcze takie osoby, choć jestem świadoma tego, że moja aktywność na tym blogu jest ostatnio niska...
No dobra, nie ma jej tu prawie wcale.
Przepraszam!

Ostatnio pracuję głównie nad rysunkami przy użyciu tradycyjnych mediów. Czasem poczynię coś digitalowego, a jeśli chodzi o komiksy, to absolutnie nie mam na nie inspiracji. Wybaczcie mi to, bo wiem, że większość z was obserwowała mnie tylko dla nich.
Jeśli jesteście ciekawi mojej innej twórczości zapraszam na mojego DEVIANTARTA lub INSTAGRAMA RYSUNKOWEGO.

Planuję niektóre moje prace wrzucać też tu na bloga, może uda mi się go nieco odżywić. Zamierzam też nieco zmienić szatę graficzną.
Wykonuję także rysunki na zamówienie: CENNIK

Dużo się u mnie dzieje ostatnio, pracuję, zaczęłam studiować, uczę się tańczyć salsę i bachatę oraz robię kurs hiszpańskiego. Do tego kupiłam profesjonalne kredki i zamierzam uczyć się realistycznych portretów właśnie kredkami. Może ktoś ma jakieś ciekawe rady? Jakie kredki polecacie? Jaki papier? Jaki format?
A co u was słychać?
Chciałabym jakoś wejść z wami w interakcję na nowo, więc piszcie i podsyłajcie swoje blogi jeśli jakieś prowadzicie!
A może macie jakiś pomysł na komiks? Chętnie narysuję waszą wizję. :D
Pozdrawiam wszystkich!



24.09.2017

Copernicon 2017 Krótka Relacja

Ostatnimi czasy miewałam bardzo mało takich dni, które zrobiły na mnie jakieś większe wrażenie. W piątek 22.09 wybrałam się na Copernicon. W sumie to pojechałam tam głównie na Generatora Frajdy, Dema i Grupę Filmową Darwin, więc byłam dwa dni, a nie na całości. Co mnie cieszy to to, że udało mi się spotkać z każdą osobą, na której mi tam zależało. Strasznie się stresowałam, ale okazało się, że chłopaki są naprawdę w porządku, otwarci i mili. Jankowi i Markowi z grupy Darwin dałam pluszową orkę z Majorki i byłam pozytywnie zaskoczona tym, że się szczerze ucieszyli, a nie tylko wzięli i rzucili w kąt. Generalnie to świetnie się bawiłam i polecam gorąco. 
Do tego mój znajomy Łukasz oprowadził mnie po mieście (Toruniu). Ogólnie rzecz biorąc te mury są przerażające i niebezpieczne moim zdaniem. o: Chociaż fakt, z zewnątrz, tzn. od strony Wisły wyglądają całkiem imponująco.






Dziękuję jeszcze raz Łukaszowi, bo bez niego bym się w życiu nie zdecydowała na samotną podróż do Toronto, a naprawdę było warto.